wędkarski
Polecamy:

Jak skuteczniej łowić na spławik?

03 października KAT. Porady wędkarskie   Tagi: , , , ,

 

„Łowić każdy może,

trochę lepiej lub trochę gorzej,

ale nie o to chodzi jak co komu wychodzi”

 

No, może to nie do końca tak leciało, ale ta parafraza dość trafnie oddaje to, co wędkarze prezentują nad wodą. Jedni osiągają lepsze rezultaty, inni gorsze. Przyczyn tego stanu rzeczy może być wiele, ale z reguły można je podzielić na dwie kategorie – niewiedza lub niedbalstwo.

Wiadomo, że tylko Bóg jest wszechwiedzący, a my, ludzie, ciągle się uczymy. Trudno kogoś krytykować dlatego, że czegoś nie wie o zachowaniu ryb, metodach, sprzęcie, czy łowiskach. Inaczej wygląda sprawa, jeżeli ktoś łowi niedbale, byle jak. Wystarczyłoby włożyć nieco więcej wysiłku, żeby osiągnąć znacznie lepsze efekty.

Ryby złowione na spławik

Co zrobić, żeby skuteczniej łowić metodą spławikową?

Wiadomo, że istnieje wiele technik zastosowania spławika – odległościówka, przepływanka, przystawka itp. Choć każdą z nich łowi się nieco inaczej, wszystkie mają jednak pewne cechy wspólne. Zadbanie o nie przybliża do sukcesu.

Sprzęt

Żyłka

Wszyscy wiemy, że im cieńsza żyłka, tym więcej brań (zazwyczaj). Mimo to wielu wędkarzy (ja też) często stosuje żyłki zbyt grube jak na dane okoliczności (wielkość łowionych ryb, ewentualne zaczepy). Ostatnie doświadczenia nad wodą przekonały mnie do stosowania możliwie najcieńszych żyłek (w ramach rozsądku). Są one mniej wyczuwalne przez ryby i zapewniają bardziej naturalne zachowanie się zestawu oraz naturalną prezentację przynęty. To przekłada się na większą liczbę brań oraz ich pewność.

Aby zrównoważyć mniejszą wytrzymałość cienkich żyłek, trzeba zastosować bardziej miękki kij oraz dobrze wyregulować hamulec kołowrotka. Nie ma się co bać o zerwanie linki (co rok wymieniamy żyłkę na nową, a w trakcie sezonu stale sprawdzamy jej stan). Na żyłki 0,12-0,16 śmiało można holować nawet kilkukilogramowe ryby. Przykładowo, jeżeli nie łowisz ryb powyżej 2 kg, stosowanie żyłki grubszej niż 0,14 jest bezcelowe (chyba że w wodzie jest dużo zawad, roślin itp.). Cieńsza żyłka to też dalsze rzuty, więcej ryb, oraz szansa na przechytrzenie starych rybich „wyjadaczy”.

Jaką żyłkę wybrać?

Haczyk

Dobieramy go do wielkości i rodzaju przynęty. Haki z cieńszego drutu z długim trzonkiem stosujemy do łowienia szybkościowego na robaki. Do łowienia większych ryb na ziarna stosuje się haki z grubszego drutu z krótkim trzonkiem. Wybieram haki możliwie najmniejsze. Przykładowo, do jednego ziarenka kukurydzy zastosuje haczyk numer 12, a nie numer 8. Zwłaszcza robaki założone na mniejszy haczyk są bardziej ruchliwe, żywotne i zachowują się naturalnie. Pamiętamy też o tym, żeby hak był ostry.

Przypon

Poza średnicą żyłki, z jakiej wykonany jest przypon, ważna jest jego długość. Im krótszy, tym szybciej ryba ruszy śrucinę sygnalizacyjną, a spławik pokaże branie, ale też ryba szybciej wyczuje opór. Przy dobrych braniach stosujemy przypony długości 15-20 cm. Przy słabych wydłużamy je nawet do pół metra.

Drobiazgiem, na który zwraca się mało uwagi, jest łączenie przyponu z żyłką główną. Na ogół są 3 rodzaje połączeń – węzły, przy pomocy krętlika, przy pomocy agrafki. Agrafka daje możliwość szybkiej zmiany przyponu bez cięcia żyłki i wiązania węzłów, ale jest dosyć widoczna i może nieraz płoszyć ryby. Może się jednak sprawdzić przy długich przyponach. Krętlik stosujemy do miękkich i cienkich żyłek, które mogą skręcać się przy zwijaniu zestawu. Krętlik temu zapobiega. Stosuje się w tym celu najmniejsze rozmiary. Mocowanie przyponu do żyłki głównej węzłem ma tę zaletę, że takie połączenie jest niewidoczne dla ryb. Zastosowanie węzła „pętelka w pętelkę” umożliwia sprawną wymianę przyponów.

Przypon

Obciążenie

Z jednej strony obciążenie musi być tak rozłożone na żyłce, by dawać jak najdalsze rzuty danym spławikiem. W tym celu co najmniej 2/3 masy obciążenia powinno być skupione w jednym punkcie (przy spławikach montowanych na stałe u nasady, a przy przelotowych 30-60 cm od śruciny sygnalizacyjnej). Obciążenie główne powinno składać się z kilku śrucin, a nie z jednej czy dwóch dużych. Takie rozmieszczenie zapobiega splątaniom. Z drugiej strony, obciążenie ma tak napiąć żyłkę, aby szybko przekazywała branie od haczyka do spławika, zapewniając jednocześnie naturalne zachowanie się przynęty. W tym celu, na końcu żyłki głównej zaciska się małą śrucinę (sygnalizacyjną – o masie do 0,3 g). Im lżejsza , tym mniejszy opór stawia biorącej rybie.

Mamy zatem dwa punkty (klasycznie) obciążenia — małą śrucinę sygnalizacyjną oraz duże obciążenie główne. Jeżeli odcinek między śruciną sygnalizacyjną a obciążeniem głównym przekracza 80 cm, zaciskam dodatkowo małą śrucinę w połowie tej odległości, by lepiej napiąć zestaw.

Spławik

Powinien być możliwie najmniejszy (wyporność), ale na tyle duży by pozwalał swobodnie zarzucać w wybrane miejsce przy określonej pogodzie (np. wiatr). Polecam spławiki z długimi i cienkimi antenkami (ale na tyle grubymi by były dobrze widoczne). Nie stawiają one rybom dużego oporu. Dociążamy je tak, aby z wody wystawało około 2 cm anteny (jeżeli łowię blisko brzegu na mały spławik to nawet 0,5 cm).

Jaki spławik wybrać?

Łowienie

Gruntowanie i grunt

Aby znaleźć ciekawe elementy na dnie, których naturalnie trzymają się ryby (stoki, dołki, półki), należy wygruntować łowisko, czyli zmierzyć jego głębokość w wielu punktach, ocenić twardość dna oraz obecność ewentualnych zaczepów. W tym celu zakłada się na hak gruntomierz i zarzuca zestaw w wielu punktach łowiska, badając ich głębokość itp. Warto na tę czynność poświecić czas i uwagę, gdyż ma ona kluczowe znaczenie. Chcemy łowić ryby tam, gdzie gromadzą się naturalnie.

Grunt to odległość od haczyka do antenki spławika, a dokładniej do tafli wody. Zwykle łowimy ryby żerujące na dnie, więc grunt wynosi tyle, ile głębokość łowiska, gdzie wędkujemy. Ustawienie gruntu na styk z dnem daje lepszą sygnalizację brań. Jeżeli jednak woda faluje, faluje również nasza przynęta. Niektóre gatunki (leszcz, lin) wolą przynętę leżącą nieruchomo na dnie. W tym celu ustawiamy grunt o 5-10 cm większy niż głębokość łowiska, by przypon z przynętą położył się na dnie. Przy silnym wietrze kładziemy na wodzie nawet metr żyłki — przyponu i żyłki głównej.

Celność

Po wybraniu miejsca do umieszczenia zestawu zarzucam go tam, odwijam ze szpuli kołowrotka żyłkę dwoma obrotami korby i zaczepiam za klips na szpuli. Dzięki temu zestaw zawsze poleci na tę samą odległość. Po zarzuceniu wkładam szczytówkę wędki do wody i wykonuję dwa szybkie obroty korbą, by zatopić żyłkę i ściągnąć zestaw w wybrany wcześniej punkt. Obieram też punkt na widnokręgu, w który celuję, by zestaw nie leciał zbytnio na prawo czy lewo. Aby wiatr nie ściągał zestawu, maczam żyłkę w płynie do naczyń, a 30 cm powyżej spławika zakładam małą śrucinę, która zatopi żyłkę między spławikiem a wędką. Dbam o to, by na szpuli był nawinięty pełen zapas żyłki. Dzięki temu rzuty są płynne i dalekie.

Udany połów

Nęcenie

Kiedy już mam zarzucony zestaw w wybrane miejsce, przystępuję do nęcenia. Zwykle nęcę luźną zanętą – ziarnami, pelletem, robakami. Staram się, by zanęta była jak najciaśniej skupiona w jednym punkcie. Jeżeli nęcę kulami zanętowymi, dbam by były tej samej wielkości. Jeżeli donęcam to zawsze luźną zanętą – to mniej płoszy ryby obecne w łowisku.

Przynęty

Wybierając przynęty, trzeba wziąć pod uwagę, że nie wszystkie nadają się do łowienia daleko od brzegu, gdyż spadają przy silnych rzutach.

 

Rafał Pokusiński

Może Ci się spodobać:

Przeczytaj inne:
Jaki sprzęt spinningowy kupić na majówkę?

Majówka coraz bliżej, a Ty nie masz jeszcze sprzętu na szczupaka? Sezon na drapieżnika rozpoczyna...

Zamknij