wędkarski
Polecamy:

Kalendarz brań – potwierdzona (nie)skuteczność?

18 lipca KAT. Ciekawostki, Porady wędkarskie   Tagi: , , ,

Popularny, choć coraz częściej traktowany z przymrużeniem oka – kalendarz brań. Jedni traktują go jako cenną wskazówkę, inni raczej jak wróżenie z fusów. Na forach wędkarskich znajdziemy wiele opinii, z których jedni bronią, kolejni krytykują. Czy rzeczywiście, kalendarz wędkarski to jedynie usprawiedliwienie, w przypadku mniej owocnych wypraw? Sprawdźmy, co piszą o tym sami wędkarze.

Opinia opinii nierówna?

W Internecie dominuje anonimowość. Po nazwie użytkownika trudno ocenić, czy mamy do czynienia z wędkarzem z wieloletnim doświadczeniem z półkami uginającymi się pod ciężarem pucharów, czy osobą dopiero „raczkującą”. Częściowo wskazówką może być używany język, choć tu także czekać może zaskoczenie. Znajomość pojęć i wędkarskiego żargonu można opanować bez wychodzenia z domu. Cóż, pozostaje jedynie wiara i dystans do internetowych sensacji.

Spokojne jezioro

Kalendarz brań – zalety

Podstawą rzetelności kalendarza wędkarskiego jest częste jego aktualizowanie. O ile na położenie Księżyca na niebie nie mamy wpływu i jest to element raczej stały, o tyle warunki atmosferyczne zmieniają się z godziny na godzinę. Aktualizowanie informacji polegałoby więc na braniu pod uwagę nadchodzących frontów atmosferycznych. Są wędkarze, którzy prowadzą samodzielne obserwacje i porównują wyniki pod kątem powyższych parametrów. Taki indywidualny kalendarz brań zwiększa szansę na udany wypad nad wodę.

Inna zaleta wędkarskiego kalendarza pojawia się wtedy, kiedy jest on tworzony lokalnie. Wody na terenie całej Polski różnią się pod wieloma względami (tak jak i pogoda). Osoby, które doskonale znają dany zbiornik, mogą sugerować się kalendarzem, aby trafniej ocenić aktywność żerowania ryb.

Wymówka jak każda inna – zgadza się, kalendarz może być doskonałym wytłumaczeniem, dlaczego dziś mi nie poszło :)

Wędkarz

Kalendarz brań – wady

Główna wada opiera się na, jak to określił jeden z forumowiczów, wróżeniu z fusów”. Zmiany pogody bywają na tyle nieprzewidywalne, że trudno wierzyć w coś, co zostało przygotowane miesiąc wcześniej.

Kolejną wadą jest niska sprawdzalność. Opowieści typu według kalendarza nie powinienem złowić nic, a ryb mam jak nigdy wcześniej potwierdzają tę tezę. Nie ma nic złego w kierowaniu się gotowymi wskazówkami, jednak kiepski dzień na brania oznaczony czerwoną rybką, może okazać się jednym z bardziej owocnych wypadów.

Kalendarz – biorą czy nie biorą?

Biorą. A czasem nie biorą. To zależy. I tak w kółko :) Zapewne sami posiadacie doświadczenia związane z braniem ryb. To, że gdzieś ktoś napisał, że dziś z okazów nici, nie oznacza, że tak być musi. Przecież nie o to w tym chodzi, ale o chwile relaksu nad piękną polską wodą!

Może Ci się spodobać:

Przeczytaj inne:
Smartfony
Nowoczesny wędkarz, czyli słów parę o aplikacjach wędkarskich

W dzisiejszych czasach ciężko wyobrazić sobie życie bez smartfona czy tableta. Trudno się dziwić. Liczba...

Zamknij