wędkarski
Polecamy:

Łowimy grube leszcze

10 października KAT. Porady wędkarskie   Tagi: , , ,

Grube leszcze to wspaniałe wędkarskie trofeum. Zwłaszcza jeżeli uda się znaleźć i zatrzymać zanętą dużą ławicę, dzięki czemu udaje się złowić nawet kilkanaście złotych łopat. Może nie są to najwaleczniejsze ryby, ale za to na pewno wymagające. Sporo pływają za pokarmem (nie łatwo nakarmić ławicę grubych leszczy), latem zdarza się im żerować w toni, a do tego potrafią nie pobierać przynęt na żyłkach grubszych niż 0,16. Każdemu może trafić się jeden gruby leszcz, ale łowienie ich systematycznie to już sztuka.

Lokalizacja na grube leszcze

Miejscówka to kluczowa kwestia w wędkarstwie co zawsze podkreślam. Czym kierować się szukając miejsca na grube leszcze? Przede wszystkim występowaniem naturalnego pokarmu, jakim jest ochotka, różne mięczaki itp. Ochotka lubi dno muliste. Muł powinien być średnio głęboki – kilka, kilkanaście centymetrów i nie może śmierdzieć siarkowodorem. Mięczaki z kolei, wolą dno twarde. Warto zatem spróbować miejsc, gdzie przenika się twarde i miękkie dno. Zawsze powinny to być blaty, a nie strome stoki. Podnóża stoków, gdzie dno się wypłaszcza, są szczególnie dobre, gdyż ze stoków spada na ich podnóże różny pokarm. Dobre są zwłaszcza te, obmywane lekkim prądem podwodnym, który wypłukuje martwe szczątki organiczne i zwierzęce, dzięki czemu nie ma tam siarkowodoru. Powinny to też być miejsca głębokie (latem) najczęściej od 3 do 10 metrów (czasem może być mniej, czasem więcej, zależy od jeziora)

 

Nęcenie wstępne i donęcanie

Skoro chcemy łowić dużo ryb dużego rozmiaru to i dawka jedzenia musi być konkretna. Taka ławica nawet nie spojrzy na puszkę kukurydzy (przede wszystkim dlatego, że wcześniej zje ją drobnica). Tu trzeba sycącej karmy – gotowanej kukurydzy, łubinu, ziemniaków, makaronu itp. (jak przygotować ziarna?) Dziesięciolitrowe wiadro na dzień może się wydawać solidną dawką, ale na dobrym łowisku nawet tyle może być za mało. O wiele lepsi ode mnie w tej materii wędkarze potrafią wsypać 2-3 takie wiadra na dzień (ale w łowisku, o którym wiedzą, że jest tam dużo grubych ryb). Dobrze, gdy zanęta na leszcze nie składa się np. tylko z kukurydzy, a jest bardziej urozmaicona. Ciekawym dodatkiem może być mielonka. Sprawdzonym atraktorem jest mączka rybna.

 

 

Zanęcać leszcze można na dwa sposoby. Jedni wsypują wszystko w jeden punkt, tworząc kopiec, inni rozsypują karmę na powierzchni kilku, kilkunastu metrów kwadratowych. Nie wiem, czy dla ryb to ma znaczenie skoro jedni i drudzy mają dobre efekty.

 

 

Jeżeli chodzi o donęcanie leszczy w czasie łowienia, to może ono płoszyć ryby. Z drugiej jednak strony, jeżeli nie odonęcimy, to ryby zjedzą resztki zanęty i się wyniosą. Dlatego też najlepiej donęcać, ale luźną zanętą, szeroko i raczej mało (garść), a często (a nawet bardzo często, bo skoro nęcimy mało, to musimy nęcić często, żeby leszcze miały wystarczająco dużo pokarmu). Powinno się unikać donęcania, gdy brania są intensywne.

Przynęty na grube leszcze

Przede wszystkim nęcimy, na to na co łowimy – kukurydzę, łubin, makaron. Na pewno warto spróbować czerwonych robaków, rosówek i białych robaków, gdy brania są niemrawe. Rezygnuję jednak z robaków gdy bierze na nie drobnica.

Zestaw na grube leszcze

Jeżeli mamy możliwość łowienia z łodzi zyskujemy ogromne możliwości. Mamy do obłowienia w zasadzie każde miejsce w jeziorze. Do wędkowania z łodzi najlepsza jest metoda spławikowa. Przede wszystkim dlatego, że możemy łowić zarówno z dna, jak i z toni, ale też brania leszcza na spławik to poezja wędkarska! Ze względu na głębokość i możliwe prądy, stosujemy dość ciężkie waglery od 5 do 10 g montowane przelotowo. Długa, wyporna antena będzie dobrze pokazywała brania. Obciążenie powinno składać się z niedużej śruciny sygnalizacyjnej położonej na styku dna oraz oliwki/wianuszka 3-8 śrucin 30-40 cm powyżej lub śruciny sygnalizacyjnej położonej na dnie (głównie, gdy jest fala) z oliwką/wiankiem śrucin muskającym o dno. Dobrym patentem, łowiąc na dnie, będzie dowiązanie do haczyka nr 8-4 włosa z cienkiej plecionki i nawleczenie na niego 2-5 ziaren. Metoda włosowa, choć kojarzy się z gruntówką, sprawdza się również przy spławiku i daje dobre zacięcia.

Do łowienia leszczy z brzegu najlepiej nada się gruntówka. Z nią najłatwiej jest dorzucić w rewiry złotych leszczy. Wersja method feeder z przynętą na włosie i grubym pellecie na koszyku jest warta polecenia ze względu na świetne walory zacięcia. Tradycyjny koszyczek też się sprawdzi, zwłaszcza że możemy zastosować długi przypon, co czasem jest konieczne na stare, płochliwe sztuki. Dodatkowo do koszyka można napchać ziarna, które będą stanowiły donęcenie. Pamiętajmy, że mamy donęcać grubo, a ewentualna zanęta spożywcza to tylko klej.

Do dużych przynęt trzeba mieć odpowiednie haki. Numer 10 to minimum do 1 ziarenka, ale żeby łowić bardziej selektywnie, można założyć haczyk 4-2 i kilka ziaren, robaków lub makaronów. Ziarna powinny być tak ugotowane, żeby były miękkie, ale nie spadały z haczyka.

 

 

Poza haczykami, spławikami i koszyczkami istotny element sprzętu to żyłka. Głowna do spławika 0,18-0,22, do gruntówki 0,20-0,24. Przyponowa tradycyjnie o 0,02 mm cieńsza, ale gdy brania są niemrawe, trzeba spróbować zejść nawet do 0,14 mm. Lepiej zerwać jedną rybę na kilka, niż nie złowić nic.

 

  

 

Rafał Pokusiński

Może Ci się spodobać:

Przeczytaj inne:
Ryba tołpyga – jak ją złowić?

Ryba tołpyga to jedna z największych ryb występujących w naszych wodach. Choć powszechnie uznawana jest...

Zamknij