wędkarski
Polecamy:

Okoń spod lodu.

27 lutego KAT. Porady wędkarskie   Tagi: , , , , ,

Szykowaliśmy się do wiosny, a tu wróciła zima… Na dworze jest mróz nawet po kilkanaście stopni co oznacza, że lód będzie wystarczająco mocny.

 

Okoń spod lodu

 

Na to czekali łowcy okoni. W czasie zimy aktywność okoni jest niewiele mniejsza niż w innych porach roku. Zwłaszcza na pierwszym i ostatnim lodzie, gdy w wodzie nie brakuje tlenu.

Okoń spod lodu

Zimowe okonie występują pojedynczo lub w niewielkich grupkach po kilka sztuk. Co jednak cieszy nas szczególnie to to, że często tworzą duże ławice. Ławice pojawiają się w toni, gdy w wodzie jest na tyle dużo światła, że ryby mogą ze sobą utrzymywać kontakt wzrokowy. Większość ławic okonie tworzą w czasie swej szczytowej aktywności. To daje nam szansę złowienia wielu pięknych ryb.

 

Okoń spod lodu

 

Miejsce połowu okonia

Okonie są najaktywniejsze w dni pochmurne. Lubią miejsca zacienione w okolicy mętnego lub ośnieżonego lodu. Jest wiele miejsc, w których można złowić okonia. Najlepsze łowiska to wzniesienia dna, choćby niewielkie. Dobre są też podwodne przeszkody np. karcze, głazy. Im bliżej takiej kryjówki łowimy, tym większa szansa na grubą rybę. Nawet mała kryjówka na dużej, czystej połaci dna może skrywać wypasionego garbusa.

Duże ryby są jednak płochliwe i ostrożne. Nie zawsze dadzą się skusić, a czasem prędzej się spłoszą. Warto nieraz zaryzykować założenie cieńszej żyłki.

Warto odwiedzać też porzucone przeręble, w których inni wędkarze łowili dużo drobnej płotki. Jeżeli drobnica trzyma się długo jakiegoś miejsca, to na pewno w pobliżu są drapieżniki.

Na pierwszym i ostatnim lodzie warto szukać okoni przy samych trzcinach. Znajomy opowiadał mi, że łowił okonie pod lodem na wodzie płytszej niż pół metra! Najlepiej, jeżeli dzień jest pochmurny, a lód pokryty śniegiem. W słoneczne dni okonie raczej niechętnie wpłyną na płycizny.

Okoń spod lodu – strategia

Okoni należy szukać aktywnie. Najpierw wiercimy kilka przerębli, zaczynając od brzegu i wykonując kolejny co kilka metrów, w stronę środka zbiornika. Następnie obławiamy nasze otwory, szukając ryb. Jeżeli je znajdziemy, to często brania ustają po jakimś czasie. Wtedy trzeba wywiercić otwory w promieniu kilku metrów od przerębla, w którym były brania. Okonie zmieniają swoje stanowiska. Często wystarczy przenieść się kilka metrów w prawo lub lewo, żeby znów je łowić.

 

Okoń spod lodu

 

Przynęty

Najbardziej uniwersalną przynętą na okonia jest ochotka. Okonie biorą na nią przez całą zimę. Błystki, która najskuteczniejsze są na pierwszym i na ostatnim lodzie, a w środku sezonu czasem zawodzą. Mormyszkę zakładamy na haczyk w zestawie spławikowym lub mormyszkę. Ze względu na to, że okoni trzeba aktywni szukać i dość często zmieniać przeręble, bardziej wygodne będzie łowienie na mormyszkę.

Liczy się zarówno kształt, jak i kolor mormyszki, a najbardziej jej wielkość. Duże mormyszki sprawdzają się przy dobrych braniach. Im okonie słabiej żerują, tym mormyszka powinna być mniejsza. Nawet małą mormyszką można łowić w kilkumetrowej głębi pod warunkiem, że jest wystarczająco ciężka, np. wolframowa.

Mormyszka z ochotką

Łowiąc na mormyszkę, zaczynam od prowadzenia jej dosyć agresywnie. Zakres drgań w granicy cala. Obławiam nią wodę od dna do powierzchni. Co jakiś czas, powiedzmy 30 cm, zatrzymują ją i „gram” w miejscu. Jeżeli kilkukrotne obłowienie przerębla z dołu do góry nie daje brań, zmieniam miejsce. Jeżeli to nie pomoże, zwalniam pracę mormyszki. Prowadzę ją wolno i nadaję delikatne drgania.

Czasem pomaga zmiana koloru lub kształtu mormyszki. Kolory jaskrawe sprawdzają się na ostatnim lodzie. Warto spróbować czerni. Wielkość mormyszki czasem też m znaczenie. Generalnie im lepiej okonie żerują, tym chętniej biorą duże mormyszki.

Aby nadać mormyszce odpowiednią amplitudę drgań, trzeba dobrać odpowiedni kiwak. Materiał, jaki wykorzystamy, zależy od masy mormyszki. Kiwak mod ciężarem mormyszki powinien się wyraźnie uginać. Powiedzmy, że około 45 stopni.

Okoń spod lodu – nęcenie

Okonie można nęcić jokersem. Nawet jeżeli nie skusi okoni, to zwrócą uwagę drobnicy, za którą okonie przypłyną. W płytkim miejscu wrzucam robaki prosto do wody. W głębokim używam podajnika. Przy dobrych braniach można nęcić pinką, a nawet krojonymi czerwonymi robakami.

Kiedyś czytałem o wędkarzu, który celowo wpuszczał do swojego przerębla małe rybki, by zwabiły okonie. Później łowił je na blaszki. Wyniki miał ponoć znakomite (źródło tej informacji jest wiarygodne).

 

Rafał Pokusiński

Może Ci się spodobać:

Przeczytaj inne:
Jaka przynęta na spinning będzie najlepsza?

  PRZYNĘTY SPINNINGOWE Starsi wędkarze pamiętają czasy jak łowiło się tylko na wahadłówki – często...

Zamknij