wędkarski
Polecamy:

Jak opanować grubą rybę? Wędkowanie jesienią

07 września KAT. Bez kategorii, Porady wędkarskie  

Choć jesień jeszcze nie zaczęła się na dobre, drapieżniki przez całe lato stroniące od upałów wypływają na żer. Stanowi to nie lada okazję dla łowców dużych okazów. Karpie szukają pokarmu na zbliżającą się zimę. Jeśli znajdziesz dobre miejsce do ataku, możesz mieć owocne połowy nawet przez cały dzień z tego jednego punktu, dlatego że ryby są mniej aktywne. Jednak im bliżej zimy, schodzą one coraz bliżej dna, szukają stałej temperatury wody. Oczywiście nie tylko dobre branie zaprasza wędkarzy nad zbiorniki. Ciepłe światło prześwitujące przez gęstą, nisko osadzoną mgłę sprawia, że wędkarskie hobby to dla nas nie tylko adrenalina, ale prawdziwa magia.

Wędkarstwo we wrześniu będzie najbardziej owocne o świcie i zmierzchu, bo różnica temperatury między dniem a nocą wciąż jest znacząca. Pewnie przeczytałeś już mnóstwo artykułów, poradników i książek o tym, jak znaleźć upragnionego karpia, czy leszcza. Przygotowałeś żywą zanętę. Brodzisz od jakiegoś czasu. Słońce już odbija się w tafli wody, kiedy w końcu łapiesz na haczyk coś niewątpliwie dużego. Holujesz zdobycz z całym zaangażowaniem. Już ją prawie masz. Tak blisko. Masz ją już pod nogami. Siłujesz się i ona z tobą, kiedy…
…zrywa się, a ty zostajesz z żałosnym – A niech to!
Jak pewnie i skutecznie wyciągnąć rybę z wody?

Jaki sprzęt wędkarski wybrać

Podbierak

Jeśli już wędkujesz bez podbieraka, jesteś skazany na porażkę. Trzeba ogromnej wprawy, by wyciągnąć sporych rozmiarów okaz gołymi rękoma. Nie ważne czy dopiero zaczynasz, czy wędkarstwo jest twoją pasją od wielu lat – z podbierakiem poczujesz się pewniej. Umieść go blisko swojego stanowiska, najlepiej obok wędek. Podeprzyj podbierak w miejscu, gdzie go chwycisz. W ten sposób będziesz miał do niego najszybszy dostęp.

 

Jak używać podbieraka?

Najważniejszą regułą jest, aby nie gonić ryby podbierakiem, a pozwolić jej wpłynąć do siatki. Goniąc rybę, najwyżej ją strącisz z haczyka. Nakieruj ją tak, aby sama wpłynęła do uwięzi. Wędkarstwo w prądzie rzeki wymaga odpowiedniej techniki. Holuj rybę pod prąd, aby nurt pomógł ci złapać zdobycz w sieć, którą masz już przygotowaną po drugiej stronie. Mając rybę na tyle blisko, by móc nią manewrować, skieruj ją w górę. Jak wiesz, mogą one płynąć tylko w jedną stronę, a skierowane w górę nie zdziałają wiele. Po zaczerpnięciu powietrza atmosferycznego ryba osłabnie. Wtedy jest idealny moment, by ją schwytać. Kiedy będzie już w siatce, nie wyciągaj jej z wody, tylko podprowadź podbierak do brzegu. Unikniesz w ten sposób uszkodzenia podbieraka. Podnieś go w obręczy. Udało ci się! Możesz teraz zrobić zdjęcie ze zdobyczą. Proste? No właśnie…

Dodatkowa para rąk

Aby właściwie uwiecznić wielki okaz, użyj tyczki selfie lub poproś kolegę o zdjęcie. A tak na poważnie, wiele pasjonatów zabiera swoich kolegów po kiju, żeby w razie potrzeby jeden drugiemu pomógł. W silnym nurcie trudno operować i wędką i podbierakiem w jednym czasie. Dodatkowa osoba do podbierania jest potrzebna szczególnie tam, gdzie trzeba siłować się nie tylko z rybą, ale i z prądem. Należy pamiętać o dobrej komunikacji. Informujcie się o wszystkich swoich działaniach i co najważniejsze, oboje walczcie do końca. Nie ma nic gorszego, niż kiedy jeden z was odpuszcza, kiedy drugi ma już rybę w garści.

Kiedy nie masz podbieraka…

Zdarza się, że za późno na zabawę z podbierakiem. Jak wyłowić rybę gołymi rękoma? Jest to trudne i wymaga wyczucia odpowiedniego momentu do ataku. Postępuj z wędką podobnie jak przy pracy z podbierakiem – głowa do góry. Złap rybę za kark, kiedy traci siły i wyciągnij ją spokojnie z wody.

Pamiętając o tych wszystkich zasadach łatwiej będzie ci podbierać. Nie zniechęcaj się po pierwszym, czy drugim razie. Z czasem może i odstawisz wędkę, by łowić ryby gołymi rękoma, ale zacznij od praktycznych technik, które naprowadzą cię na własną, wypracowaną technikę i zachęcą do rozwijania swojej pasji wymiernymi zdobyczami. Życzymy udanego podbierania grubych ryb i pięknych jesiennych poranków!

Może Ci się spodobać:

Przeczytaj inne:
Sklep wędkarski Kraków
Sklepy wędkarskie Kraków

  Pamiętam ogień, jaki rozpaliło we mnie pierwsze, prawdziwe smoczysko, z którego mogłem być dumny....

Zamknij