wędkarski
Polecamy:

Plastikowe przynęty – fakty i mity

30 sierpnia KAT. Ciekawostki, Porady wędkarskie   Tagi: , , ,

Plastikowa kukurydza? Gumowe robaki? Nie ma szans, żeby ryba na to wzięła!

Pewnie wielu z nas tak myślało i nadal myśli. Jakie są jednak fakty? Jeżeli chodzi o łowienie ryb okazowych rozmiarów, to przynęty sztuczne wypierają naturalne (w Wielkiej Brytanii – w Polsce dopiero zaczną).

To nie ściema. Dlaczego tak się dzieje?

Zalety — fakty

Polując na duże ryby karpiowate, często łowimy na robaki. Są one świetnymi przynętami, jednak w naszych wodach jest bardzo dużo drobnicy, która obgryza przynętę z haczyka, nie dopuszczając większych ryb. Sztuczne robaki są na tyle twarde, że drobnica nie jest w stanie ściągnąć ich z haczyka. Dzięki temu przynętę w nienaruszonym stanie czeka na dużą rybę, która będzie w stanie ja połknąć.

Po drugie, sztuczne przynęty są dostępne w wersjach tonących i pływających, dzięki czemu możliwa jest ich lepsza prezentacja. Zastosowanie przynęty pływającej lub neutralnie wypornej daje lepszą prezentację przynęty np. na mulistym dnie. Taką przynętę ryba połyka znacznie głębiej, o czym wie każdy, kto łowi karpie na kulki pływające lub neutralnie wyporne.

Po trzecie gumowa czy plastikowa przynęta nie spadnie nawet przy silnym rzucie na dużą odległość, co dzieje się z naturalnymi robakami, czy chlebem.

Sztuczne robaki

Wady – mity

Ryba nie weźmie sztucznej przynęty – tak mogło być kilka lat temu, gdy jakość sztucznych przynęt była słaba. Obecnie produkuje się takie sztuczne np. robaki, że trudno je odróżnić od żywych. Ryba w wodzie tym bardziej ich nie pozna, zwłaszcza jeżeli będą leżały między zanętą z prawdziwych robali.

Sztuczna przynęta nie pachnie i ryba jej nie wyczuje – to zdumiewające, ale ryby zjadają sztuczne przynęty nawet nocą! Znany brytyjski wędkarz Matt Hayes złowił swojego rekordowego karpia (około 20 kg) na kilka ziaren sztucznej kukurydzy zarzuconych w łowisko bez jakiejkolwiek zanęty. Tworzywa sztuczne do pewnego stopnia chłoną zapach, ale jeżeli sztuczna przynęta leży na dywanie naturalnej zanęty, to nawet nie trzeba jej aromatyzować.

Dla kogoś wadą może być to, ze sztuczne robaki się nie ruszają. – prawda jest jednak taka, że wędkarze wyczynowi polując na duże ryby głównie leszcze, specjalnie używają martwych robaków. Być może duża ryba nie lubi „ganiać” za żarciem.

Kolorowa sztuczna kukurydza

Łączenie sztucznych i naturalnych

Dobrym rozwiązaniem jest łączenie przynęt naturalnej i sztucznej. Zachowujemy naturalny zapach i ruch przynęty (w przypadku robaków), a nawet jeśli drobnica obgryzie naturalną przynętę – zostanie sztuczna.

Aromatyzowanie

Podnosi skuteczność nie tylko sztucznych przynęt, ale też naturalnych np. kukurydzy, która rybom się „przejadła”. Na pewno dodaje wędkarzowi wiary w sztuczną przynętę. Można to zrobić na dwa sposoby – zamoczyć przynętę w dipie lub rozrzucić naturalne przynęty wokół sztucznej. Najlepiej zastosować oba zabiegi.

Pływające, czy tonące?

Jeżeli używamy sztucznej przynęty na gęstym dywanie zanęty np. kukurydzy, używajmy przynęt tonących. Ryby są wtedy przyklejone do dna i unosząca się nad nim przynęta może być ignorowana, a nawet płoszyć ostrożniejsze osobniki. Najlepsza będzie wtedy przynęta neutralnie zbilansowana np. bałwanek z naturalnej, tonącej kukurydzy i sztucznej pływającej. Taka przynęta będzie głęboko zassana przez rybę.

Jeżeli nęcimy niewielką ilością zanęty luźnej lub np. łowimy na methodę, może sprawdzić się przynęta pływająca, która jest łatwa do zauważenia.

Efekty połowu na sztuczną przynęty

Cena

Ktoś może powiedzieć, że sztuczne robaki, kukurydza itp. są drogie. To prawda. Przykładowo paczka kukurydzy znanej firmy zawierająca 10 ziaren kosztuje prawie 10 zł, czyli prawie 1 zł za ziarno – tyle, co niecały kilogram kukurydzy pastewnej lub pół puszki konserwowej. Podobnie jest ze sztucznymi robakami. Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę, że jedno ziarenko, czy dwa robaki starczą na wiele wyjazdów na ryby (dopóki nie urwiemy przyponu) to wydaje się, że to raczej oszczędność niż większy wydatek.

Jakie sztuczne przynęty polecam?

Kukurydza – łączę sztuczną pływającą z naturalną, dzięki czemu neutralnie wyporna przynęta jest łatwo zasysana przez ryby karpiowate. Pływająca kukurydza to też świetny dodatek kolorystyczny do kulek proteinowych czy pelletu.

Białe robaki i kastery/poczwarki – świetnie działają na liny, leszcze, karasie, klenie, jazie, czy płocie. Nie trzeba się przejmować drobnicą, która obgryzłaby naturalne robaki. Dobrze jest jednak naturalnymi robakami nęcić.

Zalety:

  • drobnica ich nie obgryzie,
  • nogą być pływające lub neutralnie wyporne,
  • da się nimi daleko zarzucać,
  • można je aromatyzować.

Wady:

  • sztuczne robaki nie ruszają się,
  • nie pachną.

 

Rafał Pokusiński

Może Ci się spodobać:

Przeczytaj inne:
Zawody wędkarskie
Zawody wędkarskie – Puchar sklepu wędkarskiego BOLW.PL

Dnia 8-9 lipca na po raz drugi odbędą się otwarte zawody wędkarskie o Puchar sklepu...

Zamknij