wędkarski
Polecamy:

Sandacz i szczupak na wleczonego

02 listopada KAT. Porady wędkarskie   Tagi: , , , , ,

Gdy temperatura wody spada, zmniejsza się też aktywność ryb. Trudno liczyć, że w chłodne jesienne dni drapieżniki będą uganiały się za naszymi przynętami. By ospała ryba zaatakowała nasz wabik, trzeba zwolnić. Sandacz albo szczupak na wleczonego wymaga dodatkowych przygotowań.

 

Woblery na sandacza i szczupaka

Woblery to świetne przynęty, które da się prowadzić w różnych partiach wody – od dna, przez toń, aż do powierzchni. Można je też prowadzić w różnorodnym tempie, a nawet z przerwami. Do wolnego prowadzenia najlepiej nadają się modele neutralnie wyporne. Pływające przy powolnym zwijaniu mogą wypływać zbytnio ku powierzchni, a tonące – tonąć. Jeżeli nie masz woblerów oznaczonych literką „S” (suspending – zawieszone w toni) możesz je uzyskać poprzez odpowiednie dociążenie woblera pływającego.

 

         

 

W chłodne dni łowimy głównie przy dnie lub nieco wyżej, w toni. Łowienie w toni jest relatywnie proste. Wybieramy wobler, który nurkuje na odpowiednią głębokość i zwijamy go jednostajnym tempem. Udziwnienia w prowadzeniu woblera, które bywają skuteczne latem, teraz nie zawsze pomogą. Dobrze jednak zatrzymać na chwilę wobler w toni co kilka metrów. Można też delikatnie szarpnąć nim szczytówką.

Możemy też zastosować wobler neutralnie wyporny lub pływający, który fabrycznie nurkuje głębiej niż głębokość naszego łowiska. Dzięki temu, gdy sprowadzimy go do dna, będzie w nim rył sterem wzburzając osady denne. To bardzo dobry sposób prezentacji. Gdy zatrzymamy wobler na kilka sekund, zawiśnie wtedy lekko nad dnem.

 

Atraktor na szczupaka BOLW.pl

 

Ciekawym sposobem jest zastosowanie woblera pływającego. Dodatkowo na żyłkę zakładamy oliwkę z krętlikiem tak, by mogła się ześlizgnąć do samej przynęty. Wobler przy zwijaniu będzie pracował przy samym dnie. Jednak gdy go zatrzymamy, to luzując i napinając żyłkę można nim zapracować w miejscu. To taki vertical jigging tylko z woblerem, a nie jigiem.

 

Haczyki Kamatsu na sandacza BOLW.pl

Gumy na sandacza i szczupaka

Coraz większa różnorodność przynęt gumowych daje coraz większe możliwości ich prezentacji. Dla leniwego drapieżnika wystarczy czasem zastosować lekką główkę jigową, by prezentowana przynęta poruszała się na tyle wolno, by chciał w nią uderzyć. W przypadku szczupaka należy wybrać taką gumę, która pracuje wyraźnie nawet przy małym obciążeniu. Lekka główka może sprawdzić się zarówno przy łowieniu w toni, jak i delikatnym opukiwaniu dna. Jeżeli użyjemy główki spłaszczonej (futbolówka), możemy nawet postawić gumę na dnie pod pewnym kątem. Jej pysk będzie dotykał dna, ale ogon będzie unosił się nad nim. Czasem zatrzymanie takiej przynęty na kilka sekund na dnie potrafi skusić leniwego sandacza. Ważne by przynęta wykonana była z materiału pływającego lub przynajmniej jej ogon pływał (niektóre firmy mają takie gumy w swej ofercie).

 

 

Ciekawym sposobem montowania gum pływających jest czeburaszka. Hak nie jest wtopiony w główkę ołowianą, a zawieszony jest na oczku czeburaszki. Dzięki temu przynęta ma dużą swobodę ruchu. To daje nowe możliwości prezentacji. Guma na czeburaszce porusza się inaczej niż na zwykłej główce. Do tego, gdy zatrzymamy przynętę, ta ustawi się pionowo lub pod pewnym kątem do dna. Drapieżnikowi jest w nią wtedy łatwiej uderzyć niż, gdyby leżała na dnie.

Sandacz, szczupak na wleczonego

Często spotykasz kogoś, kto łowi szczupaki na muchę? Raczej nie. Właśnie dlatego warto wypróbować tę przynętę. Ryby jej nie znają i mogą się na nią nabrać. Dodatkowo fajnie pracuje ona przy wolnym zwijaniu. Nie trzeba tu zestawu muchowego. Wystarczy odpowiednio dobrany kij spinningowy.

 

 

Rafał Pokusiński

 

Może Ci się spodobać:

Przeczytaj inne:
dobór obciążenia
Jak dobrać obciążenie do spławika?

 Obciążenie na żyłce: rodzaje obciążeń oraz sposoby ustawiania Wielu początkujących wędkarzy używając wszelkiego rodzaju ołowiów...

Zamknij