wędkarski
Polecamy:

Wędkowanie pod lodem

07 stycznia KAT. Porady wędkarskie   Tagi: , , , ,

Zakochałem się od pierwszego… łowienia! Ten dreszczyk emocji, gdy stoisz na środku jeziora, kucie przerębli, widok spławika znikający pod lodem, holowanie ryby trzymając żyłkę w palcach – dla mnie bajka. A pomyśleć, że kiedyś zastanawiałem się, jak tak można marznąć dla małych płotek. Można, bo wędkowanie pod lodem  to świetna zabawa, zupełnie inna od tradycyjnego łowienia. Do tego można się naprawdę nałowić i to nie tylko małych płotek. Jak pokazują wyniki bardziej doświadczonych podlodowych łowców, można trafić grube płocie, okonie, czy leszcze. Na prawdę warto przynajmniej raz spróbować.

Wędkowanie pod lodem – sprzęt

Potrzebujemy tylko parę rzeczy – wędkę, żyłkę, haczyki, spławiki, ciężarki i mormyszki. To wszystko. Koszt zakupu powinien zamknąć się w 30 – 50 zł. Na początek wystarczy.

 

Jeżeli chodzi o wędkę, to polecam tzw. bałałajkę. Używa jej cała podlodowa kadra polski i większość reprezentacji na świecie. Skoro im się sprawdza, to i nam się przyda. Cena to kilkanaście złotych. „Kołowrotek” jest już wbudowany w wędkę. Nie stosuje się go jednak. Ryby holujemy, trzymając żyłkę w palcach. No właśnie, żyłka. Myślałem, że 0,10 to pajęczynka. Jednak łowiąc pod lodem, wydaje mi się strasznie sztywna. Lepsza będzie markowa 0,08. W przypadku braku brań nawet 0.05. Żyłkę 0,10 i powyżej lepiej zastosować, gdy polujemy na grube leszcze.

 

 

Potrzebne są haczyki nr 22-14, przy czym 14 to spory hak, jak na łowienie ochotką. Spławiki wybieram jak najmniejsze, stosownie do głębokości. Najlepiej jest wyważyć je tak, żeby tylko kilka milimetrów antenki wystawało lub aby spławik był tuż pod powierzchnią wody.

 

 

Co do mormyszki to wybór jest ogromny. Na początek proponuję modele w kształcie kulki, ryżu, lub łezki w naturalnych kolorach. Wybieram modele najmniejsze, ale ich masa musi być dobrana do głębokości (mormyszka musi schodzić do dna. Zbyt lekka, przy kilku metrach głębokości, może być znoszona przez podwodne prądy).

Wędkowanie pod lodem – wyposażenie dodatkowe:

– lina asekuracyjna,
– kolce lub coś innego, co pomoże wśliznąć się na lód w razie wpadnięcia do wody,
– czerpak do wybrania śryżu z otworu,
– pierzchnia lub ewentualnie siekierka na niebyt gruby lód,
siedzonko,
– styropianowe pudełko na ochotkę,
– termos z gorącą herbatą z cukrem (bez cytryny – owoce cytrusowe wychładzają organizm. Lepsze są maliny, które rozgrzewają),
– zapasowe akcesoria – mormyszki, gotowe przypony, gruntomierz, wypychacz itp.,
– podpórka na lód,
– ściereczka.

Wędkowanie pod lodem – miejscówka

Kluczowe znaczenie ma znalezienie miejsc bytowania ryb. Zimą nie są one tak ruchliwe i nie wystarczy po prostu zanęcić dane miejsce, żeby ryby tam przypłynęły.
Wiadomo, że zimą ryby zbierają się w duże ławice i zajmują głębokie (nie koniecznie najgłębsze) partie zbiorników. Jeżeli znamy dobrze dany zbiornik, to nie powinno być problemu z ich namierzeniem. Jeżeli nie znamy dokładnie zbiornika lub chcemy wypróbować miejsca niedostępne latem, przyda się echosonda i mapa batymetryczna. Poszukujemy górek, stoków, półek, miejsc, gdzie latem rosną rośliny. Jeżeli nie mamy echosondy, a lód nie jest pokryty śniegiem, możemy zobaczyć, w których miejscach w lodzie są bąble powietrza. Mogą one oznaczać, że w wodzie jest coś (karcze, rośliny, żyzny muł), co przyciąga ryby. Jeżeli lód przykrywa śnieg, wtedy idąc od brzegu do środka, robimy otwór co kilka/kilkanaście metrów i badamy głębokość i charakter dna. Dobre są miejsca styku dna twardego i mułu.

Wędkowanie pod lodem – moja zanęta

Bazę stanowi zanęta na płoć. Przesiewam ją na sitku do cukru, tak żeby zostały tylko drobne frakcje. Dodaję mączkę rybną maksymalnie do 30% oraz mielone, suszone czerwone robaki maksymalnie 10%. Do takiej mieszanki dodaję ziemię w proporcji 1:1. Warto wzbogacić zanętę o dodatek ochotki zanętowej.
Kulki zanęty, nie większe niż orzech włoski, podaję podajnikiem lub na płytkiej wodzie (do 1,5 m) wrzucam je bezpośrednio do wody lub rozkruszam.

Wędkowanie pod lodem – przynęta

Oczywiście numer 1 to ochotka. Sprawdzały mi się też pinki barwione na czerwono, choć w zimnej wodzie są mało ruchliwe.

Istotne postanowienia RAPR dotyczące łowienia na lodzie

– dozwolone jest łowienie na 2 wędki,
– zabrania się stosować martwej i żywej ryby jako przynęty,
– łowiąc ryby spod lodu, należy wykonywać otwory o średnicy nie większej niż 20 cm. Między otworami należy zachować odległość nie mniejszą niż 1 m,
– wędkujący na lodzie powinni zachować pomiędzy sobą odległości co najmniej 10 m.

 

Rafał Pokusiński

 

 

Sponsorem artykułu jest wędkarski sklep internetowy BOLW.pl

Może Ci się spodobać:

Przeczytaj inne:
Shimano – precyzja w wędkarstwie

  Celem jest zazwyczaj największa ryba w jeziorze, potwór – postrach drobnicy. Jednak akcesoria wędkarskie,...

Zamknij