Tylko w październiku Raty 0% w bolw.pl

Zamów rozmowę

Numer zamówienia

Temat rozmowy

Osoba kontaktowa

Numer telefonu

Sortowanie produktów:

Baty | Dodatkowe informacje

Wędki - baty!

            Łowienie batem to powrót do korzeni, wszak nasi przodkowie do połowu ryb używali jedynie prostego kija z dowiązaną linką z haczykiem. Metoda ta była stosowana przez tysiące lat, kołowrotki weszły do powszechnego użycia stosunkowo niedawno. Czy jednak sięgająca początków cywilizacji historia bata oznacza, że łowienie w ten sposób jest prymitywne i nieskuteczne? Absolutnie nie! Wystarczy spojrzeć, z jaką finezją posługują się batem wyczynowcy, i jakie osiągają wyniki, używając tak niepozornej "broni".

Wędki bez przelotek – w sam raz na początek

            Bat to metoda najczęściej polecana adeptom wędkarskiej sztuki ze względu na jej prostotę, ale także dlatego, że jak żadna inna pozwala wykształcić prawidłowe odruchy, np. przy zacinaniu czy amortyzacji zrywów ryby podczas holu. Bat uczy delikatności i wyczucia, niezbędnych cech każdego skutecznego łowcy. Wiedza i doświadczenie nabyte podczas wypadów z batem będą przydatne w każdej innej metodzie.

Długość bata

            Jaka długość wędziska będzie odpowiednia na początek? Zwykle poleca się zakup uniwersalnej długości kija. Na nietypowe rozmiary przyjdzie czas potem, w miarę rozwoju wędkarskiego warsztatu. Bat 4 m oraz 5 m wydają się najbardziej sensownym zakupem – przy tej długości pozostają stosunkowo lekkie (nawet tańsze modele), a ich zasięg jest wystarczający, by dostać się do wielu atrakcyjnych stanowisk ryb.

            Ważna rada dla początkujących: na pierwszą wędkę nie wybierajcie najdroższego bata w sklepie. Po pierwsze, jeśli z jakichś względów zrezygnujecie z łowienia ryb, okaże się, że wydaliście bardzo dużo pieniędzy zupełnie niepotrzebnie. Po drugie – profesjonalne, wyczynowe baty są najczęściej bardzo delikatne i wymagają specjalnego traktowania, a nieporadne używanie ich przez niewprawną osobę może łatwo doprowadzić do ich uszkodzenia – i znów okaże się, że kilkaset (lub nawet więcej) złotych poszło na marne. W naszym sklepie można wyposażyć się w solidny bat dobrej jakości już za cenę kilkudziesięciu złotych. Warto zwrócić uwagę na produkty firm Konger, Mikado i Jaxon – to porządne marki, które co jakiś czas wypuszczają na rynek serie tańszych batów, właśnie z myślą o początkujących oraz o osobach z niższym budżetem.

Profesjonalna wędka - bat, ale który?

Jeśli już postanowimy kontynuować i rozwijać przygodę z batem, mamy w zasadzie trzy opcje – rekreacyjne wypady, wyczyn, czyli głównie szybkościowe łowienie drobnicy, albo wręcz odwrotnie – polowanie na grube okazy, przy którym brak kołowrotka zapewnia dodatkowy dreszczyk emocji. Na tym etapie wgryzamy się bliżej w szczegóły techniczne – maksymalny ciężar wyrzutu, akcję wędziska, rodzaj szczytówki, dobieramy też długość kija do ściśle określonej metody.

Wyczyn – uklejówki i nie tylko

Na zawodach, kiedy trzeba szybko i sprawnie zmieniać zestawy, jedynym słusznym rozwiązaniem jest pełna szczytówka, zakończona plastikowym łącznikiem. Jeśli chodzi o najbardziej użyteczną długość, bat 3 m sprawdzi się przy szybkościowym łowieniu uklei i małych płoci, a nieco dłuższe modele pozwolą sięgnąć po średnią rybę, żerującą na większej głębokości. Z długością wyczynowego bata nie należy jednak przesadzać – 7-metrowy kij, który pozwala na łowienie mniej więcej 12 metrów od brzegu, można już zastąpić dużo bardziej precyzyjną tyczką.

Bat na zawody powinien być lekki i perfekcyjnie wyważony, aby nie męczył ręki podczas kilku godzin intensywnego „machania”. Szczytówka musi gwarantować precyzyjne prowokowanie przynętą oraz dynamiczne zacięcie, ale powinna także współgrać z pozostałymi segmentami wędziska, by zapewnić jak najlepszą amortyzację podczas holu. Takie parametry osiągają modele z wyższej półki – wyroby firm tworzących sprzęt dedykowany właśnie wyczonowcom, np. Fiume, Trabucco czy Sensas.

Wypady z batem dla przyjemności – tutaj jakość też ma znaczenie!

Łowiąc na pełny zestaw rekreacyjnie, prawdopodobnie zadowolimy się wklejanym w szczytówkę metalowym oczkiem, do którego przywiązuje się zestaw. Zakładając, że nastawiamy się na średnią rybę, najodpowiedniejszy bat powinien mieć długość 5-8 m. Warto dobrze przemyśleć zakup nawet rekreacyjnego bata – jeśli ma służyć niezawodnie i długo, powinien być naprawdę solidnie wykonany, jak np. baty Kongera z kolekcji Carbomax.

Baty na grube ryby

            Kiedy zamierzamy mierzyć się z kilkukilogramowymi okazami, warto swój bat wyposażyć w gumowy amortyzator, taki sam, jak te stosowane w wyczynowych tyczkach. Tu zda egzamin pusta w środku szczytówka, ale powinna ona być dość sztywna – to guma ma amortyzować zrywy ryby, musi więc bez przeszkód pracować nie tylko na zewnątrz, ale i wewnątrz szczytówki. Co do długości kija, profesjonaliści preferują baty 8m i dłuższe, nawet 10-metrowe. Operowanie takim kijem wymaga nie lada sprawności fizycznej, bo choć dobrej jakości modele, solidne i bardzo wytrzymałe, nie są szczególnie ciężkie, to utrzymanie ich pod kontrolą może utrudniać np. wiatr. Przy takim rozmiarze wędziska kluczowe znaczenie ma zwis – w praktyce jest on nieunikniony, jednak trzeba postarać się znaleźć wędkę, w której będzie możliwie najmniejszy. Duży zwis znacznie osłabia dynamikę wędziska, co przekłada się między innymi na nieskuteczne zacięcia.

Kilka wskazówek na pozytywny start:

  • Pierwszy bat powinien być dobrany nie tylko do docelowego gatunku ryb, ale także do postury wędkarza. Bat 5m może być zbyt nieporęczny dla 6-letniego dziecka, które zamiast połknąć bakcyla, zniechęci się do łowienia.
  • Precyzja, jaka cechuje tę metodę, pozwala na stały kontakt ze spławikiem i przynętą – to świetna okazja do nauki prowokacji brań, która polega na delikatnym podciąganiu zestawu lub na powolnym przesuwaniu go w polu nęcenia.
  • Podczas intensywnego łowienia batem drobnicy warto co chwila donęcać odrobiną rozmoczonej zanęty w formie papki – ryby chętnie żerują w takiej smudze pokarmu, brania są więc częstsze i pewniejsze.
  • Branie na bata zacinamy krótkim, zdecydowanym ruchem w bok - „wyrywanie” zestawu prosto do góry skutkuje najczęściej pustym zacięciem
  • Warto czasem przezwyciężyć chęć założenia gumowego amortyzatora i nauczyć się holować rybę, wykorzystując akcję wędziska oraz amortyzując gwałtowne odjazdy ruchami ramienia i całego ciała. Przy dobrej technice uda się na delikatnym zestawie wyholować nawet ponad kilogramową rybę.
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl